Trudno

Gdy przychodzi zmierzyć się z faktem, że oto zamierza nam stuknąć tyle to a tyle, chociaż mogło by tyle to a tyle i jeszcze nie wiadomo ile, przychodzi przy okazji świadomość. że Alzheimer ante portas!!!
Perfidnie dybie żeby się wślizgnąć...
No trudno.....

Ambitnie, antyalzheimerowo, przystępuję do stymulacji profilaktycznej szarych komórek, co to trochę, a nawet bardziej cierpią na dysfunkcję systemu motywacyjnego....
Więc: wrzucam płytkę, natężam organ słuchu. i:


Lekcja nr 1
                nimahao
                tu ciciźiń          
                mucińzi
                fajczadomiśi          
                                itd......
tak to mniej więcej jest po chińsku i cokolwiek to znaczy....
Niestety. Poległam. Nie da się. Nie tylko zapamiętać, ale nawet powtórzyć jednego słowa.
Przecież moja pamięć jest bardzo dobra, wprawdzie pięciominutowa, ale bardzo dobra, więc?
Trudno....
I pomyśleć, że tyle to a tyle, a właściwie 1,4 miliarda chińczyków morduje się z czymś tak niewymawialnym na co dzień. Jak nie współczuć? To na pewno jakaś kara boska, skutkująca jak grzech pierworodny choćby...
Tylko co z tym Alzheimerem ?
Miał się odstosunkować z podkulonym ogonem i w podskokach???
Trudno będzie...             
No chyba że, a może.....

Barbara Waksmanska

Joomla Template - by Joomlage.com