Malowana Wieś Zalipie – Zagroda Felicji Curyłowej i Dom Malarek

zalipieJest taka wieś w Małopolsce – Zalipie, która słynie z chat malowanych w kolorowe, kwiatowe wzory. Moda na Zalipie zaczął się od słynnej tutejszej malarki – Felicji Curyłowej, która oprócz umiejętności artystycznych potrafiła sprawnie promować swoją wioskę. Skąd się wzięła Malowana Wieś Zalipie?

Lawendowe pole 

lawTylko 45 kilometrów dzieli Ogród Pełen Lawendy w Ostrowie od Krakowa. To naprawdę niewiele, wystarczy godzina żeby znaleźć się w zaczarowanym świecie lawendy.
Właściciele pola, Barbara i Andrzej Olendrowie pierwsze krzaczki zasadzili siedem lat temu. Na fioletowe łany musieli czekać aż trzy lata. Pola wciąż się rozrastają, pięknieją, zachwycają. Gospodarze mieszają różne gatunki lawendy, formują krzaczki, chuchają i dmuchają. Pole, poprzecinane alejkami, wije się na niewielkim wzniesieniu. To zaczarowane miejsce jest również wspaniałym plenerem fotograficznym.

Obejrzyj zdjęcia poniżej i ciesz się wspomnieniem lata

 

alpakaWizyta na farmie Alpaka Home w Krzyszkowicach

Alpaki mają wyjątkowy urok i właściwości terapeutyczne. Stasio, Józio, Krzysiek, Zenek to alpaki, które czekają na gości w Alpaka Home w Krzyszkowicach (gm. Myślenice). Codziennie od godz. 11.00 do 18.00 można posłuchać gawędy o alpagach, pogłaskać je, nakarmić marchewką i zaprzyjaźnić się z tymi przesympatycznymi zwierzętami.

Alpaki to pochodzące z Ameryki Południowej ssaki z rodziny wielbłądowatych. Hodowane są zazwyczaj dla wełny, ale z uwagi na to że należą do zwierząt łagodnych i ciekawskich coraz częściej traktowane są jako zwierzęta hodowane do towarzystwa . Doskonale reagują na obecność człowieka, co wykorzystuje się w Alpakoterapii. Alpaki osiągają w kłębie około 80 cm wysokości, ważą od 50 do 80 kg i żyją około 20 – 25 lat. Ciąża u Alpaki trwa ok. 11,5 miesiąca i zazwyczaj rodzi się jedno młode zwane cria.
Żywią się głównie trawą, sianem oraz specjalną paszą ale najlepszym przysmakiem jest dla nich marchewka. Hodując alpaki bardzo łatwo utrzymać porządek bo swoje potrzeby fizjologiczne załatwiają w jednym miejscu zagrody lub pastwiska.

Turcja – Kapadocja
1. derwiszTaniec Wirujących Derwiszy
Część trzecia
Taniec Wirujących Derwiszy

Kiedy siedem wieków temu nieznany nikomu derwisz wkopał w ziemię słup i zaczął wokół niego wirować, sąsiedzi pewnie pomyśleli – wariat. Z czasem jednak okazało się, że ten wariat to wielki myśliciel i poeta, a wirowanie pozwala mu wprowadzać się w trans i przybliżać do Boga. Tym wirującym derwiszem był Rumi Mevlana. Zachowało się wiele zapisów jego dzieł, przykazań, poezji, a ich studiowanie uważane jest za przepustkę do nieba. 

A wirowanie? Wirowanie robi dziś zawrotną karierę. Podobno wirować może każdy, trzeba tylko ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć … a po pewny czasie ustaną zawroty głowy i poczuje się jedność ze wszechświatem, zespolenie z przyrodą i duchowe oczyszczenie. Powstaje coraz więcej szkół, gdzie pod okiem doświadczonego trenera można nauczyć się tej trudnej sztuki.
Nie wiem ile w tym prawdy, ja zamiast mozolnych ćwiczeń wolałam obejrzeć jak wirują mistrzowie.

Kliknij na zdjęcie i przeczytaj

Turcja – Kapadocja
1 mauzoleumMauzoleum Rumiego Mevlany i Zakon Wirujących Derwiszy
Część druga – Mauzoleum Rumiego Mevlany

Z nieśmiałością i z niedowierzaniem wchodzę na teren Mauzoleum Rumiego Mevlany. Z nieśmiałością, bo trudno mi uwierzyć, że miejsce otoczone przez muzułmanów takim kultem, dostępne jest dla każdego. Z niedowierzaniem, bo każdy muzułmanin jak i wyznawca innej religii jest tu mile widziany. Bo przcież Mevlana powiedział:

„Kimkolwiek jesteście, przybywajcie. Choćbyście byli czcicielami ognia, niewiernymi, poganami, przybywajcie. U nas nie znajdziecie rozpaczy. Wszyscy, którzy do nas przyjdą, będą serdecznie przyjęci”

Kliknij na zdjęcie

Turcja – Kapadocja
Konyi – Mauzoleum Rumiego Mevlany i Zakon Wirujących Derwiszów
Rumi2Część pierwsza
Rumi Mevlana – człowiek który był miłością

Modlić się do Boga tańcząc? Kim był człowiek, który w założonym przez siebie zakonie, uczynił z tańca najważniejszy rytuał religijny? Jak to możliwe, że do jego grobu wciąż pielgrzymują ludzie z całego świat?

Kliknij => Rumi Mevlana 

 

Turcja - Kapadocja
O Kapadocji słów kilka

balony

Kapadocja - słowo tajemnicę.

Kiedy je wymawiam słyszę dźwięk spadających kamieni, krople deszczu, tętent galopujących koni...

Kliknij na zdjęcie

i przeczytaj całość

Beskidy w chmurach

0 Beskidy Fotor 

Listy do pana Antoniego
4pamukkaleTurcja - Pamukkale czyli Bawełniany Zamek

O takich miejscach jak to, powinno się pisać wiersze. Niestety, żadna ze mnie poetka, więc o Pamukkalach opowiem panu, panie Antoni, najzwyklejszą prozą.

W języku tureckim słowo Pamukkale oznacza Bawełniany Zamek. I choć nigdy nie było tu żadnego zamku, to jeśli zobaczy się lśniące w słońcu białe tarasy i błękitne oczka wodne, to nazwa Bawełniany Zamek nie wydaje się wcale dziwna. Porównanie jest tym bardziej trafne, że w okolicach znajdują się plantacje bawełny, które w sezonie zbiorów pokrywają się białym puchem.

Kliknij na obrazek

Listy do pana Antoniego
1 kotyTurcja - Efez

Moja przyjaciółka Maria chodzi do wróżki. Wróżka stawia tarota i za każdym razem mówi:
- Fortuna uśmiechnie się do ciebie, w daleką podróż pojedziesz i poznasz kogaś nowego. Myśl pozytywnie i zmobilizuj się do działania.
No to Maria mobilizuje się, myśli pozytywnie i jest szczęśliwa.

W starożytnym świecie o ważnych sprawach decydowała wyrocznia. Jej wieszczenia były enigmatyczne i przedziwne. Czy się sprawdzały? Tego nie wiem, ale w razie niepowodzenia zawsze można było powiedzieć:

- Ja niewinny. To Bogowie tak chcieli.

Kliknij => Efez lub na zdjęcie

Listy do pana Antoniego
16Turcja - rzeka Dalyanu i plaża Iztuzu (Plaża Żółwi)

W tureckich simitach, panie Antoni, zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Nie można przecież przejść obojętnie obok tych świeżutkich, chrupiących, posypanych sezamem obwarzanków. Najbardziej smakują jeszcze ciepłe, kupowane od ulicznego sprzedawcy i popijane świeżo parzoną kawą.

Kliknij => rzeka Dalyanu lub na obrazek

Listy do pana Antoniego
1 MikolajTurcja - Demre
Aya Nicola Kilisesi - kościół św. Mikołaja
Co ma wspólnego św. Mikołaj z Demre ze współczesnym Mikołajem

Dziś, panie Antoni, zwiedzałyśmy kościół Św. Mikołaja w Demre. Kościół niewielki, w znacznym stopniu zrujnowany, ale to jedno z tych miejsc, w którym cichną rozmowy, kobiety bezwiednie okrywają ramiona, a mężczyźni zdejmują czapki.
Najstarsze, odkopane fragmenty z pierwszego kościoła w Demre pochodzą z V wieku. Zdawałoby się, że solidne, kamienne mury przetrwają każdy kataklizm.

Kliknij na zdjęcie 

Listy do pana Antoniego
0 MyraTurcja - skalne grobowce w Myra

Po wczesnym śniadaniu i tureckiej kawie, która tak zachwyca Anię, a do której ja nie mogę się przekonać, wyruszyłyśmy obejrzeć pochodzące z V – IV w. p.n.e. skalne grobowce.
Nigdy, panie Antoni, nie mogłam zrozumieć ludzi, którzy prawie przez całe życie przygotowywali dla siebie miejsce pochówku. Z drugiej jednak strony, to dzięki ich zapobiegliwości możemy podziwiać takie cuda jak nekropolia w Myra.

Kliknij => Skalne grobowce w Myra lub na zdjęcie

Listy do pana Antoniego
mapaTurcja - góry Taurus i Wybrzeże Likijskie


Zapewne nie wiesz pan, panie Antoni, co to zimowa nostalgia. Nostalgii pan przecież nie miewasz.
A ja i owszem. Kiedy za oknem siąpi i wieje, kiedy po słońcu pozostaje tylko mgliste wspomnienie, nostalgia wypełza. Oplata niczego niespodziewającego się nieszczęśnika lodowatymi mackami i dusi. Dlatego, panie Antoni, kiedy tylko poczułam jej zimny oddech, skrzyknęłam przyjaciółki i wyruszyłyśmy do Turcji - po słońce, po ciepło i po przygodę.

Kliknij na mapę i przeczytaj

 Barbara Kozubek-Marczyk

img 9073tal 2   O Teodorze Talowskim i Władysławie Żeleńskim

Nie spodziewałam się, że uda mi się zobaczyć siedzibę Władysława Żeleńskiego w Grodkowickach, a jednak. W Zamku przywitali nas państwo Marta i Ireneusz Trybulcowie, muzycy i gospodarze tego miejsca.
Inicjatorzy CAS w Willi Decjusza, włączyli w program obecnej edycji Centrum Aktywności Seniorów nie tylko zwiedzanie, ale i koncert na lutni pana Ireneusza Trybulca. Od państwa Trybulców usłyszeliśmy historię rodziny i wiele ciekawych informacji o tym wyjątkowym miejscu. Zamek, siedziba wielkiego polskiego kompozytora został zbudowany według projektu Teodora Talowskiego.

Ania Marek

Szlakiem Renesansu ze Stowarzyszeniem Willa Decjusza

biecz1

Jakaż to przyjemność wyjechać z Krakowa z końcem upalnego lata na wycieczkę. I nie byle jaką, bo szlakiem Renesansu, w doborowym towarzystwie i pod opieką znamienitych mentorów. Tym razem bez prof. Pęcakowskiego, ale z panią Katarzyną Trojanowską, która rzecz całą zorganizowała i dopięła na ostatni guzik.

Kliknij na obrazek i przeczytaj więcej.

mix1Listy do pana Antoniego
Grecja – Ateny
Narodowe Muzeum Archeologiczne

W kąciku obok drzwi stoi spakowana walizka. Grecka przygoda skończona. Jutro wracam.
Właściwie mogłabym wszystko opowiedzieć panu w sobotę, kiedy wpadniesz pan do mnie na herbatką i sernik, ale Narodowe Muzeum Archeologiczne w Atenach dostarczyło mi tylu wrażeń, że spać nie mogę. Dlatego piszę do pana, chociaż prędzej pewnie ja do kraju dolecę niż ten list.

Kliknij => Narodowe Muzeum Archeologiczne w Atenach

pierwszeListy do pana Antoniego
Grecja - ateński Akropol

Ach te greckie pomarańcze. Soczyste, pachnące, przepyszne.
Kiedyś, w czasach słusznie minionych, przed świętami Bożego Narodzenia pomarańcze były najważniejszym tematem w prasie, w radiu i w telewizji:

 - Statek z ładunkiem pomarańczy wypłynął z poru w Grecji.
 - Statek z ładunkiem pomarańczy pokonał kanał La Manche.
 - Statek z ładunkiem pomarańczy zawinął do portu w Gdańsku.

Kliknij => Akropol

widok mListy do pana Antoniego
Grecja - Monemvasia

Siedzę na rozchwierutanym krześle i list do Pana, Panie Antoni, piszę.
Stolik ma jedna nogą krótszą i nie trzyma pionu. Żeby uchronić przed wylaniem moje winko z lodem, podłożyłam pod krótszą nogę folder reklamujący Monemvasię.
Nic a nic mi go nie żal. Wszystkie foldery są takie same - kilka zdjęć i suche fakty dla ludzi bez wyobraźni. A Pan, Panie Antoni - pan poeta. Panu trzeba barw, zapachów, muzyki. Dlatego zostawię ten folder pod stołową nogą i spróbuję wyczarować dla pana Monemvasię.

Kliknij => Monemvasia

tyt

Listy do pana Antoniego

Grecja - Sanktuarium i teatr w Epidauros

     Kiedy zobaczyłam tą ogromną liczbę przydrożnych kapliczek, nie mogłam uwierzyć, że Grecy to taki religijny naród. Kapliczki stały przy drogach w miastach, w miasteczkach, na skrzyżowaniach, przy autostradach - dosłownie wszędzie. Nowiutka kapliczka pomiędzy pasami autostrady wprawiła mnie w osłupienie. Kto i po co ją tu ustawił?

Klikinij => Teatr

mani2List do pana Antoniego
Grecja – Mani i Jaskinie Dirou

   Spróbuj pan zgadnąć, panie Antoni, gdzie dzisiaj byłam i co oglądałam. I od razu panu powiem, że nie były to super stare ruiny, nie kolejne muzeum i nie dobra restauracja. Nie wiesz pan? No to mała podpowiedź:

Byłam u wrót Hadesu

Kliknij => Mani

1Listy do pana Antoniego
Grecja - Mistra

   Nigdy byś pan, panie Antoni, nie zgadł, z czym miałabym największy problem, gdybym zamieszkała w Grecji.
Pewnie postawiłbyś Pan na upały. Otóż nie, z upałami radzę sobie zupełnie dobrze. Nie jest to też język, bo czego się nie dopowie, można pokazać. I nie odmienna kultura - odmienności jestem ciekawa.
Poprawna odpowiedź to - greckie śniadania. To z nimi męczyłabym się jak potępieniec.
Kliknij => Mistra

aaListy do pana Antoniego
Grecja - Olimpia

         Dziś panie Antoni byliśmy w Olimpii. Ileż tu historii, ileż opowieści, ileż faktów i mitów. To ciągle jeszcze teren nie do końca odkryty, nie całkiem zbadany. Co tu dużo mówić, w Grecji wystarczy wbić łopatę w ziemię i zaraz trafi się na zabytek. Dlatego trzeba tę łopatę wbijać bardzo ostrożnie, z zegarmistrzowską wręcz precyzją, żeby przez przypadek nie odłupać nosa jakiejś nieprawdopodobnie pięknej bogini.

Kliknij => Olimpia

morze 2Listy do pana Antoniego
Grecja - Zakynthos

Widzisz pan, panie Antoni, bogów, herosów mi się zachciało, Olimpu, oliwy i sera.
A wszystko przez to, żeś zaprosił nas pan na szarlotkę i tą Mitologię grecką, co to u pana w biblioteczce na półce stoi zobaczyłam. Piękne wydanie. Pan herbatę poszedłeś zaparzyć, a ja patrzyłam na nią i do bogów zatęskniłam.
Po trzech dniach byliśmy w Grecji.

Kliknij => Zakynthos

zamoscPodróże z Anią Nowińską
Moje fascynacje – Zamość
Maj 2017 r.
Część druga

Wyremontowane podziemia Ratusza snują opowieść o smutnych losach więźniów caratu. Najsłynniejszy z nich to Walerian Łukasiński osobisty więzień cara, w carskich więzieniach przesiedział 46 lat w tym kilka w zamojskim tracąc wzrok w ciemnych mokrych kazamatach...

Kliknij => Zamość

Zamosc3Podróże z Anią Nowińską
Moje fascynacje  Zamość
Część pierwsza

Zamość - miasto i twierdza Rzeczpospolitej w czasach wojny stworzona myślą i wolą jednego człowieka Jana Sariusza Zamojskiego. Wizja, odwaga, upór tworzenia dzieł mierzonych na wieki, służących przez wieki, budzących podziw ówczesnych i potomnych, to przymioty umysłów wykraczających poza czas w którym przyszło im żyć.

Kliknij => Zamość

Moja Afryka - zapiski z podróży
21d PustyniaNamibia
Część trzecia

Cała Namibia podzielona jest na ogromne farmy. Każda jest ogrodzona. Jeśli droga przebiega przez granicę między farmami trzeba się zatrzymać, otworzyć bramę, przejechać i zamknąć. W ten sposób farmerzy zapobiegają ucieczkom bydła. Osiemset kilometrów – ile to farm? Ile otwieranych i zamykanych bramek? Dużo. O dużo za dużo.
Otwieramy, zamykamy, otwieramy …

Kliknij => Namibia - część trzecia

Moja Afryka - zapiski z podróży
1 DrzewaNamibia  część druga

Kiedy zejdziesz do doliny i staniesz cichutko, usłyszysz koncert. Za każdym razem inny, niepowtarzalny, jedyny.

To wirtuoz Wiatr, gra na kamiennych organach utwory skomponowane przez kompozytora Wiatr - jeśli tylko wieje wiatr.

Kliknij => Namibia - część druga

Marrakesz ogrodyKalejdoskop podróży zagranicznych

Słowo "podróże" ma dla mnie wydźwięk bardzo osobisty. Może nawet intymny. Tam, gdzie byłam, wydaje mi się, że odcisnęłam swój ślad. Nazbierało się tych miejsc wiele.
Osobnym tematem są zdjęcia z odbytych wojaży. Posiadają wartość emocjonalną jedynie dla właściciela. Przywodzą na myśl klimaty miejsc, nastroje, zapachy, światłocienie. Są w zasadzie sferą niedostępną dla zewnętrznego odbiorcy, bo kto potrafi zrozumieć, że ogrodami Yves Saint Laurent`a w Marrakeszu zachwyciłam się tak, iż myśli przyniosły jasno sprecyzowane marzenie? Ostatnim miejscem, w którym chciałabym się znaleźć u kresu ziemskiej wędrówki, miałyby być właśnie one.

1Kalejdoskop podróży krajowych

Zamiłowanie do podróży i wszystkiego, co się z nimi wiąże, spowodował mój znak zodiaku. Zodiakalne Strzelce tak mają. Musi się dziać. Ciągle coś, gdzieś, w jakimś celu. Nuda jest zabójcza. Omijam bezruch i stagnację. Odpoczywam w ruchu. Przemieszczam się z miejsca, na miejsce. Podróże to mój żywioł. Życie jest dla mnie jedną wielką przygodą. Pewnie w moich żyłach płynie mieszanka krwi i adrenaliny. A, że Strzelce to zodiakalni szczęściarze, więc życie nie poskąpiło mi podróży. Tych dalekich i tych bliskich. Wszystkie cieszą jednakowo. Zawsze ten sam dreszcz emocji i radości.

Moja Afryka – zapiski z podróży
lew2Park Krugera - safari i opowieści o zwierzętach

Nie wiem, ile razy byłam na safari
Nie wiem, ile zwierząt udało mi się „upolować” na bezkrwawych łowach z aparatem w ręku
Jedno wiem – bakcyla safari połknęłam, kiedy po raz przekroczyłam bramy Parku Krugera

Kliknij => Park Krugera

1Afryka udomowiona
Zapuszczamy korzenie - część trzecia

Trzeba coś robić. Życie wydaje się być tak wygodne, że ani się człowiek obejrzy, a rozleniwi się, zgnuśnieje. Dom wyposażony w najpotrzebniejsze sprzęty, dzieci próbują przez ogrodzenie nawiązać kontakt z afrykańskimi sąsiadami, zaczepiając ich po włosku (!). Zapuszczamy korzenie.

Kliknij => Zapuszczamy korzenie

1Moja Afryka - Zapiski z podróży
Wschodnia Mpumalanga

 

Kliknij => Sabie - część pierwsz

Kliknij => Deszczowy las i Boże Okno - część druga

Moja Afryka - zapiski z podróży
Drakensberg i Amphitheatre czyli Góry Smocze i Amfiteatr

1Drakensberg - to Afryka nieoswojona, dzika, nieprzewidywalna.
Drakensberg - to surowe, postrzępione skały, trudne podejścia, rozpadliny i ścieżki tak wąskie, że każdy nieuważny krok może zakończyć się upadkiem w przepaść.
Drakensberg - to nietknięta ludzką ręką przyroda i niemające sobie równych widoki.
Kliknij => Drakensberg

Kuba1aStare samochody
Kuba w obiektywie Małgorzaty Bednarczyk

Kuba to kraj pełen kontrastów. Kubańczycy, bez bez względu na to jaki zawód wykonują, zarabiają około 20 euro. Do najbardziej intratnych zajęć należy praca z turystami. Pracując w hotelu mogą zarobić około 17 euro, do tego dochodzi darmowe wyżywienie i oczywiście napiwki. Napiwki niekoniecznie w formie pieniężnej.

30aAFRYKA UDOMOWIONA

"Wszyscy którzy wyjechali z Afryki, śnią o niej, wracają myślami, po prostu tęsknią. Nie inaczej jest ze mną, moją rodziną i moimi przyjaciółmi" - Ania Okrzesik

 

 

 
Kliknij => W NIEZNANE - część pierwsza
Kliknij => NASZ NOWY DOM - część druga

Moja Afryka - zapiski z podróży

Zimbabwe

wsp 96

 

Podróże z Jolą
Zjednoczone Emiraty Arabskie

Kliknij => Granica. Emiraty Arabskie - Oman

Kliknij => Dubaj

kliknij => Abu Dhabi - Wielki Meczet Sheikha Zayeda

 

Podróże z Jolą
Iran

Klknij => Wiza do Iranu

Kliknij => Isfahan

Kliknij => Teheran

Kliknij => Shiraz

Kliknij => Persepolis

Podróże z Izą

Kliknij => Czarna perła Cyklad

Kliknij => Zapiski z Italii

Kliknij => Tajlandzkie zdziwienia

Kliknij => Wschód słońca na Synaju

Kliknj => Morawy

Kliknij => Szlakiem piastowskim

Omańskie opowieści - podróże z Jolą

Przez jedenaście lat mieszkałam na Półwyspie Arabskim. Poznałam kulturę arabską, ich zwyczaje, kuchnie i religię. Bywałam w arabskich domach, na ślubach, weselach i pogrzebach. Zwiedziłam pałace i meczety. Wędrowałam po górach, spałam na pustyni, odwiedzałam domy rybaków. Przeczytajcie moje omańskie opowieści.

Jola Mirecka

Kliknij => W Omanie ubieraj się stosownie

Kliknij => Dywany

Kliknij => Białe plaże

Kliknij => Sylwester na polu naftowym

Kliknij => zwyczaje pogrzebowe w Islamie

Kliknij => Wesela w Omanie

Kliknij => Z wizytą u Mazena

Kliknij => Kobieta w islamie

Kliknij => Salmah Plateau

Kliknij => Pokazy konne

W listopadowym pięknym słońcu
pod Tatrami

bestminiReprezentacja Sagowców, za sprawą pp.Bociańskich, bawiła w Zakopanem od 21-go do 25-ego listopada. Pogoda była zamówiona; nasz piewszy dzień pobytu był ostatnim dniem ciepłego halnego, a potem już tylko słońce, błękit nieba i... góry w pełnej krasie !
W ciągu czterech dni byliśmy: w Teatrze Witkacego, w dolinie Strążyskiej, na Gubałówce - zejście pieszo (!), w Willi Oksza, w Muzeum Hasiora, na koncercie w Atmie i na Pęksowym Brzyzku.

Wyjazd w Beskid Niski
na spotkanie z twórcami Wydawnictwa Czarne

mini

Spod Willi Decjusza 3 listopada rano wyjechał autokar pełen Sagowiczów.
Miejsce docelowe: "Gościnna Chata" w Wysowej Zdroju. Tam, w samo południe czekali na nas: pani Monika Sznajderman, która od dwudziestu lat prowadzi Wydawnictwo Czarne i pan Andrzej Stasiuk - pisarz, mąż pani Moniki. Spotkanie prowadzila wspaniale pani Renata Rusnak, tlumaczka literatury ukraińskiej współpracująca z wydawnictwem Czarne, blogerka.

Z wycieczki literackiej
do Łopusznej i Zakopanego

mini2Najpierw Dom Pamięci Ks. Prof. Józefa Tischnera w Łopusznej; a następnie Zakopane śladami: Witkiewiczów, Gombrowicza, Makuszyńskiego, Tuwima, Choromańskiego, Iwaszkiewicza, Szymborskiej i wielu innych. O wszystkich pięknie opowiadała - przytaczając ciekawe cytaty z listów i literatury - pani Ewa Zamorska-Przyłuska, autorka "Przewodnika literackiego po Krakowie i województwie małopolskim".
Wycieczkę i zwiedzanie zorganizowała, oraz zafundowała nam oczywiście Willa Decjusza !

KLIKNIJ OBRAZEK, aby obejrzeć zdjęcia

1

Szlakiem piastowskim - relacja z podróży

Jeśli wziąć pod uwagę trzy dni i ilość obiektów, które zwiedziliśmy, nasuwa się stwierdzenie, że tempo było duże.
Zaczynamy od Łęczycy. W X-XI w. istniał tu gród. Współcześnie funkcjonują dwie wersje jego pochodzenia. Pierwsza powołuje się na zasiedlające te ziemie plemię Łęczan, druga upatruje źródłosłowu nazwy w łęgach lub ługach- tzn. równinach pełnych błot i trzęsawisk. Zapisy o mieście można już znaleźć w XII- wiecznych kronikach arabskiego geografa.

Czechy - część piąta

Hradec Králové i Skalne Miasto w Adršpach

skalne miastoTrudno nam było rozstać się z Pragą. Tylu miejsc nie zdążyliśmy obejrzeć, w tylu parkach nie posiedzieliśmy, tylu przysmaków nie spróbowaliśmy i tylu piw nie wypiliśmy – żal.
A przecież jest tu ponad 20 muzeów i prawie 100 galerii. Jak zobaczyć je wszystkie w ciągu trzech dni? Ta możliwość jest po prostu  n i e m o ż l i w a !
No to w ramach „pocieszajki” jedziemy do Hradec Králové i do Skalnego Miasta w Adršpach.

Praga - część czwarta

Józefów

aa

  Piątek rano - jedziemy do miasta zwiedzać największą dzielnicę żydowską w Europie - Józefów. W centrum Pragi, na prawym brzegu Wełtawy ze wszystkich stron otoczony jest przez Stare Miasto. Co prawda pada deszcz i jest zimno, my jednak mocno zdeterminowani chcemy poczuć choć trochę klimat tamtych czasów.

tytulPraga - część trzecia

Hradczany

Wstajemy - jak na wakacje prawie w środku nocy - czyli około ósmej rano i pędzimy na śniadanie. Sala restauracyjna nabita po brzegi. Bufet niby dobrze zaopatrzony ale notorycznie brakuje … parówek. Czemu? Tej zagadki nie udało nam się rozwiązać do końca pobytu.

Praga
Część druga

Praga6Do Pragi wyjeżdżamy rano, ale nie tak bardzo. Wielkie białe auto zabiera nas po przygodę, widoki i zachwyty. Chłopcy nawigują z przodu, my z Jolą mościmy się na tylnej kanapie. Trochę pada, trochę chłodno, ale jesteśmy pewni, że na miejscu będzie już wspaniale. Podróż mija tak szybko, że po rozlokowaniu się na miejscu w hotelu, postanawiamy jechać do centrum. Mieszkamy na obrzeżach miasta, więc chcąc się stąd wydostać szukamy metra. Zagadnięty po drodze Czech z wrodzonej sympatii do Polaków;) wysyła nas dwa kilometry dalej do następnej stacji, a naszą spokojnie mijamy. Przedzierając się przez krzaki, przez remontowane drogi, jezdnią bez pobocza docieramy do metra.

Praga00Wycieczka do Pragi - Praski niedosyt
Część pierwsza

Pierwsze podejście
Rok 1982.  Wraz z grupą przyjaciół postanowiliśmy zwiedzić Pragę. Przed wyjazdem zaopatrzyliśmy się w plan miasta i przestudiowaliśmy cudem zdobyty przewodnik.praga4
Grunt to dobre przygotowanie.
Na miejsce przyjechaliśmy w środku nocy. Namioty rozbijaliśmy przy blasku gwiazd.
Rano obudził nas deszcz. Niezrażeni pogodą powlekliśmy się do centrum.

aaaPodróż w czasie?

Niby niemożliwe, a jednak...

19 czerwca 2016,
Hradec Králové

Zdjęcia - Jolanta Mirecka

Relacja z wycieczki na Morawy

Radun

Decyzja o wycieczce do Czech była impulsem.
Skusił nas temat: "Barokowe zamki i pałace Moraw"...

1Oman
Pokazy konne dla Sułtana Qaboosa bin Said al Said

DSC09029Oman
Wyspa Jazirat Masirah i pustynia Tabaqh,
czyli Białe Plaże i Pustynia Cynamonowa

Fotoreportaż z wyprawy

 

LewoczaLetnie wspomnienia

Słowacki Spisz - część trzecia

Lewocza (Levoča)

Do Lewoczy dojechałyśmy około południa. Miasto jak miasto – niczym nie różniło się od innych miejscowości mijanych po drodze. Nie różniło się aż do chwili, kiedy przekroczyłyśmy zabytkowe mury obronne, które prostokątną obręczą otaczają cały rynek. Już od pierwszych kroków zanurzyłyśmy się w innym świecie. Świecie sprzed wielu dziesiątków – setek lat.
I tu mój pierwszy postulat:

kiezmark3Letnie wspomnienia

Słowacki Spisz
Część druga


Kieżmark (Kežmarok)

Kieżmark może się poszczycić dumną historią, jako miasto królewskie otrzymał prawa miejskie od króla Beli IV w 1269 roku. O jego bogatej historii świadczą budynki, które stoją tu do dziś. Choć na każdym zdjęciu Kieżmarku pojawia się zamek, kościół ewangelicki albo drewniany kościół ewangelicki, to miasto posiada o wiele więcej cennych zabytków.

Biała1aLetnie wspomnienia - Słowacki Spisz
Część pierwsza

Spišská Belá


Ostatni dzień sierpnia. Wstajemy rano, raniutko i wyruszamy po przygodę.
W punkcie informacyjnym zaopatrujemy się w mapę i przewodnik.
Kolorowym flamastrem wytyczamy drogę:

1 września 2015
Droga Pienińska wzdłuż przełomu Dunajca – wycieczka rowerowa

trasa pien

Pierwszy dzień września – korzystamy z ostatnich ciepłych dni i jedziemy na wycieczkę rowerową.

 aPieniny - Wąwóz Homole

Wąwóz Homole to jedna z najcenniejszych atrakcji przyrodniczych w Pieninach.
Najlepiej dostać się do niego ze wsi Jaworki, położonej nieopodal Szczawnicy. Już od samego wejścia można liczyć na wyjątkowe widoki wapiennych skał i niezwykłe kaskady wijącego się wśród nich potoku Kamionka.
Największe wrażenie robi połączenie stromych, V-kształtnych ścian z wartkim nurtem potoku, spiętrzonego licznymi głazami i kaskadami.

aKr

Byłam tam we wrześniu 2008.
Na ostatnim spotkaniu Sagowców Helena przypomniała tę piękną wyspę.
Kiedyś wstawiłam zestaw zdjęć z Krety na internetową platformę fotograficzną Flickr. Jeśli chcesz obejrzeć kliknij na obrazek lub  >> TUTAJ
opel

Bożena o Portugalii

beczkiPortugalia to kraj gdzie kończy się ziemia, a zaczyna morze, a właściwie ocean - Atlantyk.
Bo Cabo da Roca to najdalej wysunięty na zachód przylądek Europy.
To 850 km atlantyckich plaż, dzikie krajobrazy, mozaika gajów oliwnych i dębów korkowych, barokowe ogrody, romantyczne średniowieczne miasta, wioski rybackie, ekskluzywne kąpieliska...  Aby czytać i oglądać zdjęcia dalej kliknij obrazek   >>  lub TUTAJ

Italy
    Podróże z Anią Okrzesik

MERAVIGLIOSO SUD - czyli, co mnie rozśmieszyło
i co zachwyciło na południu Włoch

Kliknij  >>  Południe Włoch 

twarz dziecka"Twarz Innego jest tajemnicą" - Emmanuel Levinas

DSC06369Po słonecznym przywitaniu wiosny pod Wawelem
- nastąpiło primaaprilisowe (1.04.) spotkanie z prawdziwą zimą u stóp Pienin,
w Sewerynówce k. Szczawnicy !

tajlandiaOto fotograficzne wspomnienia Izy z wycieczki do Tajlandii

Fot.: Jerzy Bociański

ItaliaObrazki z Italii - kliknij zdjęcie, aby zobaczyć jego powiększenie.
Foto:  Jerzy Bociański

Joomla Template - by Joomlage.com