oldmanPrologo-epilog
do przemijania

Już miesiąc temu liznąłem przemijanie tekstem „Uporządkować świat po…”. Miało wywołać Sagowe trzęsienie ziemi. Na hasło: „sprzątanie – porządki” flirtowałem z własną śmiercią. Nie wypadało mi pisać o tym co po, w pierwszej osobie, przed. Pisałem moją żoną, która porządkuje i materialne ślady i pamięć po facecie. Możecie się poprawić – wystarczy pod tym tekstem, na naszej stronie www.sagowce.eu wpisać jakiś gwałtowny komentarz. Czekam.
Koniec epilogu w prologu a'propos styczniowego sprzątania. Na dzisiejszy temat nie napisałem, a mogłem napisać.
O Kossakówce. Co się stało z tym miejscem?

O Wawelu, zamku w Malborku. O Jarosławiu, gdzie spędziłem młodość. Doskonałe preteksty do pisania o przemijaniu. O Moisons-Laffitte. 33 osoby pracowały przez 7 lat żeby w styczniu otworzono archiwa paryskiej „Kultury” całemu światu. Dobry też do porządków temat. Mogłem o mamie, która umarła. Mogłem o tacie, który żyje. O Gośce, która przeminęła. No po co takie drastyczne traumy.

Nawet jak napiszę to schowam i nikomu nie pokażę.
Mogłem o lustrze. Bo z lustrem jest tak, że gdy się ma naście i dwadzieścia parę lat, to lustro jest niepotrzebne. Lat trzydzieści, trzydzieści parę, czterdzieści i czterdzieści parę spędza się stale przed lustrem – z samo zachwytem, „lustereczko powiedz przecie kto…”.
Potem przestaje się zaglądać do lustra i po 60-tce lustro znów staje się niepotrzebne. Może tak jak w chińskim filmie „Żegnaj moja kurtyzano” opisałbym przemijanie światów tutaj, taką polską, nieoczywistą operę „Upadek generała”.

Mogłem wyjść od czasownika posunąć. Kiedyś prosiłem znajomą, żeby się posunęła a że była już mocno posunięta to usłyszała, że się posunęła i jeszcze się obraziła. Jan Kanty, ten od Pawluśkiewiczów napisał list do redaktora Wacława Kurpińskiego, który zrobił z nim wywiad rzekę. Napisał podszywając się pod swoją wielbicielkę, która prosi redaktora, żeby zapytał Jana Kantego dlaczego ostatnio tak bardzo się posunął. Potem sam odpowiadając opowiadał długą anegdotę, którą tylko skrótowo zarysuję. Zaraz z rana syn Jan Kantego, z kolegami wyciągnęli go w drogę na Turbacz. A był Jan Kanty po całonocnym brydżu podhalańskim. Roberek takiego brydża trwa pół litra na czterech. Niewiadomo ile było roberków. Wchodził na górę blady i prawie na czworakach. Pod szczytem zobaczył go sąsiad Słonina, który powiedział: panie Janie, ale się pan posunął.

Napisałem „…mijanie” z trzema kropeczkami z przodu. Można tam wstawić zamiast prze (przemijanie słowo niemiłe) np. po – pomijanie, o – omijanie, albo wy – wymijanie. Motto wybrałem:
   Żaden dzień się nie powtórzy,
   nie ma dwóch podobnych nocy,
   dwóch tych samych pocałunków,
   dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
Fragment Szymborskiej. I wyrzuciłem je. „Nic dwa razy” byłoby zbyt oczywiste i najlepsze. A ja znalazłem dla mnie jeszcze lepsze. To kończę prologoepilog i zaczynam.

…mijanie.
Motto
Młodość jest jak choroba, trwa parę lat, potem mija i przychodzą inne zainteresowania.
                                                          Tadeusz Konwicki
Ja nie przemijam.
Ja trwam.
Nie jestem głupi.
Dostrzegam zjawisko.
Przemijają obok mnie: krewni, przyjaciele, znajomi.
I jeszcze obcy.
Przemijają rzeczy.
Śliwa na mojej działce, którą własnoręcznie ściąłem i porąbałem.
Świat przemija.
Nawet mnie to trochę wzrusza.
Usiądę zimowym wieczorem i zadumam się troszeczkę.
Może uronię jedną łezkę.
Nie olewam przemijania.
Trzeba je oswoić.
Przytulić.
25-letnia Adele pisze teksty na swoją drugą płytę.
O tęsknocie za młodością.
Gdy miała 18 lat i z koleżankami piła cydr na ławce w parku.
Czemu nie za pierwszą lalką, którą dostała od rodziców?!
Piłem z kolegami na ławce w parku wino „patykiem pisane”.
Dzisiaj nie jest to już ciekawe.
Nie chcę byś opowiadała mi o swoich byłych.
Nie przywiązuj się do wspomnień.
One też przeminą.
Ja nie przemijam.
Czas przemija.
Płynie obok nas, w nas i poprzez nas.
Upływający czas pozwala nam wciąż na nowo rozumieć nasze życie.
I nic nie przeszkadza ta myśl, że kiedyś trzeba będzie przejść do nieczasu.

               Marek Walawender

Joomla Template - by Joomlage.com