pietaPięta

Pewną panią ze wsi Kręta rozbolała kiedyś pięta
Zimna pięta bardzo była i tak jakby się skurczyła
Poszła zatem do sąsiadki. Najpierw były luźne gadki,
potem prawdę wyjawiła - Pięta mi się odmieniła.
Ta spytała – lewa? prawa?
Bo jak lewa, trudna sprawa. To od serca albo z duszy...
Może klątwa piętę suszy…? Klątwa zawsze w biedę wpędza.
I wysłała ją do księdza.


Proboszcz widząc kobiecinę, stwierdził tonem uroczystym
W pięcie się zagnieździł diabeł, tu potrzeba egzorcysty.
Egzorcysta sprawę zbadał, mruczał, parskał i okładał
Zielska przyniósł i okadził, nawet w pietę pocałował,
myśląc ze trochę przesadził.
Pani do łóżka wróciła, trzy zdrowaśki odmówiła,
Licząc wszystkie swoje grzechy, zaniedbania, jakieś winy,
Oka w nocy nie zmrużyła, szukając nieszczęścia przyczyny.
Rano w wodzie święconej, piętę długo moczyła,
W tym czasie więcej zdrowasiek w intencji pięty zmówiła.
Wszystko na nic. Trudna rada. Trzeba jechać do doktora
I powiedzieć, że umieram, bo na piętę jestem chora.
Lekarz spytał- co dolega? Jak mogę ulżyć w niedoli?
Oj, doktorze, wstyd się przyznać, tam na dole bardzo boli.
Ginekolog będzie lepszy - mówi doktor. Jestem w kropce.
Nie najlepiej znam się na tym. Te rewiry są mi obce.
Pani buta szybko zdjęła, na stół położyła nogę
Potem siarczyście zaklęła, w doktorze wzbudzając trwogę.
Z pietą przyszłam, do cholery! Może w końcu ktoś pomoże?!
W nosie mam dobre maniery, zrób coś dowcipny doktorze!
Doktor piętę obejrzał, coś tam pomruczał, wypisał tabletki
- Pani piętę przeziębiła, zalecam nosić skarpetki.
Proszę się uspokoić, wypiszę też skierowanie
Do mego dobrego kolegi, to bardziej dla niego zadanie.
Bo widzę tu problem większy niż przeziębiona pięta
kolega się panią zajmie, bo pani jest… trochę stuknięta.

 

 

Joomla Template - by Joomlage.com